Wyobraź sobie, że idziesz przez las, a na pniu starego dębu widzisz coś, co wygląda jak eksplozja jajecznicy albo jaskrawy, żółto-pomarańczowy wachlarz. To jest właśnie nasz żółciak siarkowy. Jego owocniki nie mają trzonu i wyrastają bezpośrednio z pnia drzewa. Początkowo przypominają żółte, miękkie bulwy, z czasem przekształcając się w duże, wachlarzowate półki. Grzyb ten posiada kolor intensywnie siarkowożółty lub jaskrawo pomarańczowy, gdzie starsze okazy blakną i stają się kredowobiałe.
Natomiast miąższ u młodych sztuk jest miękki, bardzo soczysty i kruchy. Z wiekiem wysycha i przypomina twardy korek lub ser. Pojedyncze kapelusze osiągają szerokość do 40-50 cm rosną warstwowo (dachówkowato), tworząc potężne skupiska ważące nawet kilkanaście kilogramów. Ten grzyb pojawia się w lasach, parkach i sadach od maja do września, przy czym największy wysyp przypada na maj i czerwiec. Jest groźnym pasożytem drzew liściastych, najczęściej atakuje dęby, wierzby, topole, brzozy oraz drzewa owocowe wywołując brunatną zgniliznę, która prowadzi do obumarcia pnia.
Żółciak siarkowy to jeden z najbardziej charakterystycznych i fascynujących grzybów w naszych lasach. Ze względu na swój unikalny, drobiowy smak oraz mięsistą strukturę stanowi genialną ciekawostkę kulinarną i cenny zamiennik mięsa. W ogólnym rozrachunku żółciak siarkowy pełni w przyrodzie podwójną rolę. Z jednej strony przyspiesza obieg materii organicznej w ekosystemie poprzez rozkład osłabionych drzew, z drugiej zaś stanowi cenny, łatwy do rozpoznania i niezwykle smaczny dar lasu - pod warunkiem zachowania odpowiednich zasad ostrożności podczas zbioru i selekcji.
Sejneńszczyzna
poznaj malowniczą krainę