Pozimowe przebudzenie w promieniach słońca rozpoczyna się, gdy temperatura przekracza magiczną barierę 0°C, struktura śniegu zaczyna gwałtownie się zmieniać. Promienie słoneczne nie odbijają się już tak chętnie od białej powierzchni, zamiast tego w puszystym dotąd śniegu, który teraz staje się ciężki, ziarnisty i osiadający, ciepło zaczyna drążyć niewidzialne kanaliki. Najbardziej fascynujące jest to, co dzieje się „pod skórą” zaspy.
Można odnieść wrażenie, że śnieg zaczyna „płakać”. Woda spływa ze śnieżnych płatów nieustannym strumieniem, żłobiąc w ziemi miniaturowe koryta i kręte rzeczki. To właśnie dlatego, mimo ciepła słońca, śnieg nie znika natychmiast, natomiast potrzebuje ogromnej dawki energii, by zmienić ten stan skupienia.
Widok topniejącego śniegu to zapowiedź zmian, gdzie spod mokrych, szarych płatów wyłaniają się pierwsze kępki zeszłorocznej trawy. Powietrze staje się ciężkie od wilgoci, niosąc ze sobą charakterystyczny, świeży zapach rozmarzającej gleby, w którym statyczna biel ustępuje miejsca przedwiosennej dynamice topnienia.
Sejneńszczyzna
poznaj malowniczą krainę