Często można zobaczyć nad rzeką łabędzie siedzące nieruchomo na lodzie. Nie oznacza to zazwyczaj, że przymarzły, łabędzie to prawdziwi mistrzowie przetrwania, których natura wyposażyła w zaawansowane mechanizmy radzenia sobie z mrozem. Ich bezruch na lodzie, który często budzi niepokój u ludzi, to zazwyczaj przemyślana strategia oszczędzania energii.
Łabędzie są doskonale przystosowane do trudnych warunków. Ich pióra są natłuszczone i wodoodporne, a pod nimi znajduje się gruba warstwa puchu oraz tłuszczu, która chroni je przed wyziębieniem. Posiadają specjalny system w nogach, który zapobiega ich odmrożeniu, nawet podczas długiego kontaktu z zamarzniętą taflą.
Zimą łabędzie często gromadzą się w większe grupy, co zwiększa ich szanse na przetrwanie i ułatwia znajdowanie pokarmu. Szukają miejsc, gdzie nurt rzeki jest na tyle silny i woda nie zamarza całkowicie, to pozwala im żerować na roślinności wodnej.
Widok łabędzi nad rzeką pokrytą lodem to kwintesencja zimowego spokoju. Ta scena ma w sobie coś z hipnotyzującego minimalizmu. Biel piór niemal zlewa się z lodem na rzece, a jedynym mocniejszym akcentem kolorystycznym pozostają ich pomarańczowe dzioby.
Sejneńszczyzna
poznaj malowniczą krainę