Krzew opleciony pajęczynowatym oprzędem, to nie atak pająków, choć to wygląda jak z horroru, jest zupełnie naturalnym, ale rzadkim zjawiskiem. Za tę dość nietypową dekorację odpowiada motyl namiotnik trzmieliniaczek , a właściwie jego gąsienice.

10 czerwca 2021

     Krzew jest pokryty rozciągającą się z ziemi do samej korony siecią. Za te dość nietypowe i rzadkie zjawisko odpowiadają gąsienice namiotników tworząc na roślinach gęste, pajęczynowate oprzędy w kształcie namiotów, które robią na nas interesujące wrażenie i trudno przejść koło nich obojętnie. Kiedy liczebność gąsienic jest bardzo duża, sieci pokrywają całkowicie roślinę, która wygląda upiornie i przywodzi na myśl obrazy żywcem wyjęte z horrorów. W niej znajdują się gniazda z ogromną liczbą larwy namiotnika.

 

     Owad ten ma kilka odmian, a jedną z najpopularniejszych jest namiotnik jabłoniowy, który nie pogardzi również głogiem i tarniną. Motyle, samice, składają jaja na gałęziach drzew, pokrywając je wydzieliną, która twardnieje i chroni jaja. Po wykluciu się z jaj gąsienice tworzą wokół gałęzi, na których żerują oprzędy, przypominające pajęczyny czy wręcz swoisty namiot, stąd ich nazwa. Zabezpiecza on je przed wiatrem, deszczem i naturalnymi wrogami. Pod takim namiotem może żyć nawet kilkadziesiąt gąsienic pożerających liście i pączki, niszcząc całe drzewo, są w stanie zjeść całe owoce, a nawet korę.

 

     Namiotnik jest ścisłym monofagiem, czyli gatunkiem odżywiającym się tylko jednym rodzajem pokarmu. Namiotniki już tak mają w zwyczaju, że nie wiadomo skąd pojawiają się raz na kilka lat, narobią szkód i odlatują. Larwy absolutnie nie są szkodliwe dla człowieka. Pocieszeniem może być też fakt, że inwazja namiotnika może trwać najwyżej 2-3 sezony, potem owad znika nawet na 10 lat. Larwy zmienią się w motyle i odlecą i na kilka lat będzie spokój. Drzewa jednak nie są skazane na zagładę, gdzie po kilkunastu dniach wypuszczą nowe liście.

 Sejneńszczyzna 

poznaj malowniczą krainę