W mikrokosmosie lasów liściastych niewiele owadów budzi taki respekt swoją sylwetką jak ciołek matowy. Ten majestatyczny chrząszcz z rodziny jelonkowatych jest mniejszym, ale równie fascynującym krewniakiem legendarnego jelonka rogacza. Choć nie posiada tak spektakularnego „poroża” jak jego kuzyn. Za to nadrabia to niezwykłą, niemal pancerną budową i kluczową rolą, jaką pełni w ekosystemie. Jego ciało osiąga długość od 18 do 32 mm i jest silnie spłaszczone, o niemal równoległobocznym kształcie i charakterystycznym, czarnym, matowym kolorze.
Samce mają znacznie większe i mocniejsze żuwaczki niż samice, choć nie są one tak okazałe jak u jelonka rogacza. Najbardziej aktywny jest wieczorami i w nocy (od maja do sierpnia). W dzień zazwyczaj kryje się w szczelinach kory lub pod kłodami. Gatunek ten jest ściśle związany z martwym drewnem (dąb, buk, wierzba). To właśnie tam, w wilgotnej próchnicy, przez kilka lat rozwijają się jego larwy. Ciekawostką jest, że larwy posiadają aparat strydulacyjny, dzięki któremu potrafią wydawać dźwięki słyszalne dla człowieka.
Gatunek ten jest wpisany na Czerwoną Listę Zwierząt Ginących i Zagrożonych w Polsce z kategorią VU (narażony na wyginięcie). Spotkanie z nim to dla przyrodnika sygnał, że las, w którym się znajduje, zachował swój naturalny, pierwotny charakter. Pozostawiając w kniejach stare pnie i powalone kłody, dajemy ciołkowi szansę, by nadal trwał jako cichy, matowy symbol dzikiej przyrody.
Sejneńszczyzna
poznaj malowniczą krainę